Nieznany pomnik Marszałka

 

Mariusz Panek

 

        Zapewne Tylko nieliczni spośród zwiedzających ekspozycje Mu zeum Wojska Polskiego zwrócili uwagę na zawieszone na filarach bramy, od strony wewnętrznego dziedzińca, dwie podłużne, brązowe, poznaczone kulami tablice. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że brak przy nich jakiejkol wiek informacji o ich pochodzeniu i pierwotnym przeznaczeniu, jedynie widoczne w górnych partiach obu płyt odznaki pamiątkowe artylerii konnej świadczą o ich związku z tą formacja. Nie każdy jednak jest znawca symboli ki wojskowej. Przeciętnemu zwiedzają cemu niewiele leż. powiedzą wypisane poniżej nazwy miejscowości. Ot jeszcze jeden eksponat.

        Zacznijmy jednak od początku.

        W październiku 1933 roku artyleria konna obchodziła piętnastą rocznicę swego powstania w odrodzonym Woj sku Polskim. Centralne obchody odby wały się tradycyjnie w koszarach 1 Dy wizjonu Artylerii Konnej im. gen. Bema, przy ulicy 29 listopada w Warszawie. Tu właśnie 14 października miał miejsce jeden z głównych punktów programu uroczystości — odsłonięcie pomnika marszałka Józefa Piłsudskiego.

        Pomnik został ufundowany ze składek żołnierzy i oficerów wszystkich trzy nastu dak-ów. Autorem projektu był oficer I Dywizjonu Artylerii Konnej, kpt. Bohdan Święcicki. Odlewy elementów metalowych zostały wykonane najprawdopodobniej przez Warszawska Fabrykę Wyrobów Brązowych Braci Łopieńskich. W uroczystości odsłonięcia pomnika wzięli udział  przedstawiciele naczelnych władz państwowych  i wojskowych.

       Stojący na niewielkim czworokąt nym kopcu monument nawiązywał kształtem do bramy triumfalnej. Na zewnętrznych stronach filarów zawieszono dwie wspomniane na wstępie tablice. Poniżej umieszczonych na nich odznak artylerii konnej wypisano 24 nazwy miejscowości „w których dywizjony i poszczególne baterie toczyły swe najcięższe boje”.

        Na wieńczącej bramę belce „pomiędzy orłami wznoszącymi się nad miejscami zwycięskich walk wizerunek zwycięskiego Wodza Marszałka Józefa Piłsudskiego. Na drugiej stronie [....] umieszczony jest krzyż Virtuti Militarii i hasło orderu. Poza tym, na tylnej części zwieńczenia znalazła się dewiza artylerii konnej: „Szybkość i brawura podstawą działań naszych”. Niżej, między filarami ustawiono zdobytą w listopadzie 1918, niemiecką armatę polową, której używano m.in. wiosną 1919 roku w walkach 1 baterii 1 DAK o Wilno.

        Po odsłonięciu pomnika gen. Adam Osiński w otoczeniu zaproszonych przedstawicieli władz cywilnych i wojskowych odebrał defiladę. Pochód otwie rała prowadzona przez. gen. Juliusza Rómmla grupa byłych artylerzystów kon nych. Po nich przemaszerowały kompa nie sztandarowe 30 Pułku Strzelców Ka niowskich i 36 Pułku Piechoty 1-egii Aka demickiej wraz z. orkiestra. Na zakończe nie w galopie przedefilowały: szwadron 1 Pułku Szwoleżerów im. J. Piłsudskiego z orkiestrą i dwie baterie 1 DAK.

        Z historią pomnika wiąże się też ponie kąd jeszcze jedno ważne dla artylerii konnej wydarzenie. Otóż 10 październi ka 1935 roku, już po śmierci marszałka Józefa Piłsudskiego, podczas kolejnych obchodów święta formacji, odbyła się w Kościele Garnizonowym przy ulicy Długiej w Warszawie niecodzienna cere monia. Celebrujący mszę bp polowy Jó zef Gawlina poświęcił urnę z ziemią z 24 pobojowisk artylerii konnej, które wy mienione zostały na wspomnianych pły tach. Urna ta została złożona na kopcu Marszałka J. Piłsudskiego na Sowińcu w Krakowie.

        Pomnik bez zmian przetrwał do roku 1940, kiedy to zajmujący koszary 1 DAK Niemcy zwrócili uwagę na stano wiącą część pomnika armatę. Było to, jak już wspomniano, niemieckie działo zdo byte w listopadzie 1918 roku.

        „Postanowiono - wspomina Jan Kę sik, były podoficer 1 DAK - odwieźć działo do Vaterlandu. Ściągnięto je z podwyższenia, zaprzodkowano, i szóstką koni, z orkiestrą i kompanią ho norową odprowadzono na dworzec, zaś pomnik został nietknięty."

        Zdekompletowany pomnik prze trwał prawdopodobnie bez większych zniszczeń do roku 1945. kiedy to został zdemontowany i jak sądzono „poszedł na przemiał".

W tym samym roku mieszkający w podwarszawskim Karczewie Anloni Suchocki nosił się z zamiarem otworze nia odlewni metali kolorowych. Poszu kując surowców zawędrował na złomo wisko na Bagnie. Tam pod stertami zło mu znalazł dwie brązowe tablice. Są dząc, że pochodzą one z Grobu Niezna nego Żołnierza, wozem, przykrywszy złomem, przewiózł je do Karczewa i wspólnie z Edmundem Maleją zakopał w pobliżu swego domu.

        Tak ukryte tablice przeleżały do roku 1989. Wtedy to bowiem TVP wyemito wała program „Dawniej niż wczoraj". Autorzy programu poszukiwali tablic z przedwojennego Grobu Nieznanego Żołnierza. W odpowiedzi na apel syn zmarłego w roku 1970 Antoniego Sucheckiego — Krystyn, powiadomił re dakcję, że poszukiwane płyty znajdują się w jego posiadaniu. List pozostał bez odpowiedzi.

         Jakiś czas później matka pana Krystyna, pani Joanna Suchecka, natrafiła w „Życiu Warszawy” na wiadomość, że Komitet Obywatelski zamierza nadać nowy kształt, prawdziwą treść, prezentacji tradycji polskiego oręża na Grobie Nieznanego Żołnierza”.

        W odpowiedzi p. Krystyn poinformował o posiadaniu poszukiwanych elementów pomnika przewodniczącego Rady Ochrony Pamięci i Męczeństwa gen. R. Paszkowskiego. Także i tym razem Sucheccy daremnie oczekiwali odpowiedzi.

        Pod koniec roku 1989 w prasie ukazał się artykuł o Fundacji Grobu Nieznanego Żołnierza, której głównym celem było przywrócenie pomnikowi pierwotnego kształtu. Sucheccy podjęli ostatnią próbę. W przypadku braku odzewu byli zde cydowani oddać: tablice na złom. Sprawą zainteresowała się dwójka dziennikarzy „Polskiego Ekspresu” Agnieszka Dziembaj i Janusz Karczewski. Byli oni chyba pierwszymi ludźmi spoza rodziny Su checkich. którzy ujrzeli ukrywane przez 44 lata płyty.

        W poświęconym temu odkryciu artykule nie ustrzegli się jednak pomyłki. Podobnie jak Sucheccy, sadzili, że płyty pochodzą z przedwojennego Grobu Nieznanego Żołnierza. Niemniej fakt istnienia tablic trafił do wiadomo ści publicznej. Wyjaśnienie ich praw dziwego pochodzenia było zatem jedynie kwestią czasu.

        26 kwietnia 1990 roku tablice, które zidentyfikowano już jako pochodzące z pomnika marszałka J. Piłsudskiego w dawnych i koszarach 1 DAK. Zostały przekazane Muzeum Wojska Polskiego.

 

 Życie Warszawy, 23-24 października 1999